PIERWSZA POMOC JEST PROSTA

 

 Wiele razy wydaje nam się , że czym więcej wykonamy skomplikowanych czynności, tym więcej przyniesie to korzyści poszkodowanemu. Tymczasem nie zawsze należy uciekać się do skomplikowanych procedur.

Pierwsza pomoc, ze względu na powszechność jej wykonywania MA BYĆ PROSTA .

Weźmy np. pod uwagę skaleczenie.  Z czym masz częściej do czynienia?
 Z odartym kolanem, łokciem/dłonią , czy masywnym krwotokiem?

Stawiam na drugi przypadek.
Nie wymaga on zaawansowanego działania.

Po pierwsze umyj skaleczenie pod bieżąca , czystą wodą ( jeśli bark jest dostępu do bieżącej wody możesz użyć niegazowanej wody mineralnej) . Pamiętaj, że tylko obfite wypłukanie rany wodą pozwala na jej dokładne umycie. Żaden spray, aerozol, czy niewielka pojemność środka odkażającego nie da Ci tak dokładnego
 i jednocześnie bezpiecznego oraz najmniej bolesnego wyczyszczenia skaleczenia. Czysta woda jest dla Twojego organizmu substancją całkowicie bezpieczną. Może się nalać do oka, ucha, buzi i nic złego się nie stanie. Nie każdy środek chemiczny daje Ci możliwość tak bezpiecznego zastosowania. Obfity strumień wody usunie ciała obce oraz drobnoustroje, które dostały się do rany, a z resztą poradzi sobie Twój układ odpornościowy. Jeśli jednak podejmujesz decyzję o użyciu chemicznego środka odkażającego – zrób to po oczyszczeniu rany wodą i jej osuszeniu oraz UPEWNIJ się, że środek, którego chcesz użyć  jest przeznaczony do RAN i BŁON ŚLUZOWYCH , a nie do odkażania NIEUSZKODZONEJ powierzchni skóry, gdyż błąd ten zdarza się często ( np. zalanie rany H2O2).

Następnie delikatnie osusz ranę i w razie potrzeby załóż czysty opatrunek – może to być plaster z opatrunkiem lub w przypadku dużej powierzchni- gaza bawełniana przymocowana bandażem/opaską dzianą lub plastrem bez opatrunku. Ciekawym rozwiązaniem jest zastosowanie na niewielkie skaleczenia opatrunku w sprayu.

Innym częstym przypadkiem jest uraz kończyny. Kiedy poszkodowany skarży się po wypadku na ból, który zakłóca normalne funkcjonowanie kończyny, na skórze pojawiają się zasinienia, a kończyna brzęknie należy podejrzewać złamanie/zwichnięcie /skręcenie. Postępowaniem z wyboru jest unieruchomienie uszkodzonej kończyny, ale w jak NAJPROSTSZY sposób. Serio, nie musisz łamać mebli , albo ścinać drzewa :)

Spójrz , jak ubrany jest poszkodowany – może wystarczy zsunąć długi rękaw do połowy dłoni i przypiąć mankiet do ubrania na tułowiu? A może poszkodowany ma ogrodniczki i wystarczy zapiąć je na uszkodzonej kończynie? NAJPROŚCIEJ = NAJMNIEJ BOLEŚNIE

W przypadku uszkodzenia kończyny dolnej – nie każ poszkodowanemu chodzić, daj mu posiedzieć/położyć się w miejscu, w którym jest ( jeśli oczywiście jest bezpiecznie). Do podejrzenia skręcenia/zwichnięcia/złamania nogi i tak przyjedzie karetka ( jeśli ją wezwiesz) więc po co kombinować?

Ale możesz zrobić jeszcze coś – schładzać miejsce urazu. Zimno działa przeciw bólowo oraz przeciw obrzękowo. Oba zjawiska działają na korzyść poszkodowanego. Zastanawiasz się teraz skąd wziąć coś zimnego w miejscu urazu? No cóż. Faktycznie nie zawsze będziesz miał taką możliwość, ale w domu możesz trzymać w zamrażarce kompres żelowy ( to jest też świetne rozwiązanie na ukąszenia, przegrzanie, gorączkę), w ośrodkach sportowych lub wybierając się np. na rolki, rower itp. weź ze sobą lód w sprayu lub tzw. Cold bag. I po kłopocie. Zimny kompres gotowy.

Mogłabym tu przytoczyć jeszcze wiele przykładów , w których NAJPROSTSZE postępowanie jest NAJSKUTECZNIEJSZE, ale chcę , by ten artykuł był krótki.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej  - napisz prośbę na mail ania@medres.pl  z opisem przypadku/urazu, który Cię interesuje, a postaram się ( lub moi koledzy) stworzyć artykuł , w którym uzyskasz odpowiedz.