Uwielbiam tę porę roku, a właściwie tę i 2 następne. Ciepłe, słoneczne dni, ożywiona przyroda… cudnie. Czas zacząć rodzinne i przyjacielskie wypady, ale nie byłabym sobą , gdybym nie pomyślała o BEZPIECZEŃSTWIE.

Jestem ratownikiem medycznym od kilkunastu lat i pod względem ryzyka zaistnienia nieszczęśliwego zdarzenia nie jestem optymistom. Niestety, złe rzeczy się zdarzają również dobrym ludziom. Nie znamy dnia ani godziny, kiedy my lub nasi bliscy mogą ulec wypadkowi, stąd wychodząc nawet na kilkugodzinną wycieczkę zabieram ze sobą apteczkę.( kilka słów o bezpieczeństwie możesz przeczytać w artykule Zagrożenia podczas udzielania pierwszej pomocy - jak się chronić)

Ok. Co za problem? Każdy może dorzucić do plecaka jakąś apteczkę, czyż nie? Hmmm.
 Pytanie , czy JAKAŚ apteczka zapewni Tobie i Twoim turystycznym towarzyszom bezpieczeństwo.

Niestety wiele apteczek to przysłowiowy „bubel”. Mają zbyt ubogie wyposażenie, asortyment jest złej jakości, często również nie są wyposażone w środki ochrony własnej ratownika.
I jeszcze jedna rzecz – nie ma uniwersalnych apteczek ( powstało takie powiedzonko: „ Jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego” i w przypadku apteczek to się sprawdza).

Oczywiście są cechy wspólne dla apteczek niezależnie od miejsca , w które zostaną zabrane.
Należą do nich:

 

- DOBREJ JAKOŚCI ,,OPAKOWANIE” – najlepiej torba z możliwością umocowania apteczki na sobie, z możliwością pełnego jej otwarcia ( nie jak kosmetyczka), z kieszonkami, gumkami itp. umożliwiającymi ulokowanie asortymentu ( pudełko odpada), oznakowana ( tak, by obcy świadkowie w razie potrzeby domyślili się, że masz apteczkę). Dobrze, jeśli apteczka/torba jest wykonana z odpornego na przedarcia, zabrudzenia, zawilgocenia materiału.

 

 

- ŚRODKI OCHRONY WŁASNEJ – myślę, że świadomość dorosłego człowieka w XXIw. jest na tyle rozwinięta, że nie muszę w tym miejscu pisać o konieczności stosowania zabezpieczeń przed możliwością zarażenia się czymś od poszkodowanego, czyli RĘKAWICZKI w max. ilości jaka zmieści się do apteczki oraz MASECZKA do sztucznego oddychania.
Powiesz mi tutaj, że przecież nie musisz robić sztucznego oddychania, ale moja odpowiedz może Cię zszokować. Nie ma dowodów na to , że resuscytacja ograniczająca się do uciskania klatki piersiowej jest równie skuteczna jak wykonywanie 30 uciśnięć na przemian z 2 oddechami. Resuscytacja krążeniowa ma być wykonywana wówczas , gdy brak jest możliwości wykonania sztucznego oddychania, a nie z powodu tego, że My do apteczek nie wkładamy maseczki do sztucznego oddychania!

- ŚRODKI OPATRUNKOWE DUŻYCH ROZMIARÓWgaza 1m2, ½ m2 min. 2- 3 sztuki

- KOC RATUNKOWY

- CHUSTA TRÓJKĄTNA

- NOŻYCZKI/NÓŻ RATUNKOWY

 

A co ponad to?

Musisz się zastanowić jakie specyficzne zagrożenia czyhają na Ciebie w miejscu, do którego się wybierasz lub w zależności od sposobu podróżowania.

 

Wędrówki piesze:

Główna cechą apteczki zabieraną na piesze wycieczki powinna być jej niewielka waga i rozmiar oraz możliwość przytroczenia do siebie lub plecaka, bo przecież nikt z nas nie chce obarczać się zbędnymi kilogramami, gdy trzeba będzie to dźwigać na własnych nogach kilometrami.

Ja używam apteczki turystycznej lub pielgrzymkowej, którą najczęściej zapinam na pas lub przytraczam do plecaka, ale tak, by była widoczna dla innych. Jeśli ja tracę przytomność to inni widzą apteczkę i mogą z niej skorzystać, stąd nie wrzucaj jej do plecaka, bo świadkowie Twojego wypadku nie będą go przeszukiwać w celu znalezienia apteczki.

A co w środku?

 

-środki ochrony własnej:

  • Rękawiczki – najlepiej nitrylowe lub gumowe
  • maseczka

- środki opatrunkowe - ze względu na wielkość apteczki ograniczam środki opatrunkowe do:

  • gazy 1/2m2 -  1-2szt.,
  • bandaż dziany 10 lub 15 cm po 1-2szt.
  • kilka małych gazików np. 5 x 5 cm kilka szt.
  • opatrunek indywidualny ( np. typu a) – czyli połączenie gazy ( 2 szt.) i bandaża w jednym opakowaniu – wynalazek wojskowy, który świetnie sprawdza się w zaopatrywaniu zranień, w tym również do tamowania krwotoków
  • plastry z opatrunkiem ( wolę taki do cięcia, bo sama ustalam, ile go potrzebuję)
  • ewentualnie plaster w rolce bez opatrunku stosowany w celu przytrzymania opatrunku w miejscu niewielkich zranień ( równie dobrze można w tym celu użyć bandaża DZIANEGO, ale NIE elastycznego. Nie służą one do przytrzymywania opatrunku, a do zmniejszania ruchomości uszkodzonego stawu)

- oczywiście wcześniej wymienione chusta trójkątna, koc ratunkowy i nożyczki ratunkowe

 

- jako wyposażenie dodatkowe zabieram:

  • kleszczołapki ( najlepiej w clipboxie, bo się nie gubią) – rewelacyjny wynalazek do usuwania kleszczy. Więcej na ten temat w artykule :
    Mam kleszcza- czy to wyrok?
  • Gazik nasączony środkiem dezynfekcyjnym- do przetarcia skóry po usunięciu insekta ( np. kleszcza)
  • Plastry na odciski – ze względu na to , że drogę pokonuję na własnych nogach, to mimo używania dobrego , wypróbowanego obuwia biorę pod uwagę możliwość pojawienia się odcisków. By nie zakłócały mi one radości podróżowania zabezpieczam je przed tarciem specjalnie stworzonymi plastrami na odciski, które zabezpieczają podrażnione miejsce przed uciskiem, tarciem. Dodatkowo plastry te mogą być nasączone kwasem acetylosalicylowym ASA, które przyspieszają gojenie się odcisków.
  • coldbag - suchy lód stosowany w celu zmniejszenia obrzęku ( np. po ukąszeniu/użądleniu) oraz p. bólowo

 

Wycieczki na jednośladach lub quadach:

 

Te apteczki różnią się od wcześniejszych możliwością zamocowania na pojazdach ( apteczka rowerowa) lub na sobie ( motocyklowa dodatkowo zapewniająca większą widoczność użytkownika dzięki odblaskom).

 

Skład podstawowy jest taki sam jak w w/w. Natomiast dodatkowo włożyłabym małe gaziki np. 5 x 5 cm (szczególnie do apteczki rowerowej, gdyż na tym pojeździe otarcia kolan i dłoni są dość częste).

 

Obowiązkowo dobre nożyczki lub nóż ratunkowy, szczególnie w apteczce na motocykl lub quad, by można było rozciąć mocne ubranie ochronne stosowane na tych pojazdach.

 

Samochodowa - kliknij w link

 

W kolejnych częściach artykułu zostaną opisane inne rodzaje apteczek.