Pierwsza pomoc Fakty i mity

 

W zasadzie artykuł powinien mieć podtytuł Tylko mity! Postaram się krótko i zwięźle obalić kilka ciekawych acz niebezpiecznych mitów związanych z udzielaniem pierwszej pomocy. Internet stał się źródłem wiedzy wszelakiej. Jak czegoś nie wiemy, to pytamy „wujka G”. Rzecz w tym, że odpowiedzi nie zawsze są merytoryczne. Nikt nie sprawdza, kto i co umieścił na swojej witrynie. Zaczynamy.

 

„Dźwignij ręce do góry!”

 

Serio?!

W jaki sposób nabieramy powietrze? Dzięki czemu oddychasz? Sprawdź sam/a. Dźwignij ręce do góry i spróbuj nabrać głęboko powietrze. Nabrałeś/nabrałaś? Nie? To zrób to proszę.

Czy był opór podczas nabierania powietrza? Czy wystąpiło wrażenie braku tchu? Czy osobie, która się dławi, będzie się oddychać lepiej? Serio? Dlaczego nie kaszlesz z uniesionymi rękami? Nie? To dlaczego każesz to robić innym?

Masz wątpliwości co zrobić to zobacz u nas w kompendium, zobacz film  / film i ucz się od ratowników.

 

„Podczas epilepsji włóż coś między zęby”

 

Hmm… po co? Żeby nie odgryzł sobie języka? Serio?!

Jaki atak epilepsji potrafisz rozpoznać? Tylko ten z drgawkami, co? Jeśli występują drgawki to wystąpią też inne objawy. Jakie? Pierwszym jest utrata przytomności, więc człowiek wiotki upada na ziemię… Skoro wiotki, to w jaki sposób odgryźć sobie język, który jest mięśniem i „schował” się w ustach. Żeby go odgryźć to trzeba napiąć mięśnie, które?... są wiotkie. Kolejno następuje faza szczękościsku i prężenia; później drgawki. Kiedy i jak chcesz coś włożyć choremu w usta?

 

Dotkliwie przekonują się o tym, że coś jest nie tak w tym micie, osoby chore. 15 latka bez wszystkich czterech jedynek, bo mama podważyła jej szczęki nożem do masła.

Nie wiesz co zrobić? Zobacz u nas w poradniku. To nic trudnego.

 

 

„Gdy masz atak serca to kaszl – może Ci to uratować życie”

 

Najbardziej niebezpieczny mit, z którym musimy się zmierzyć. Po Internecie krąży łańcuszek z prezentacją rzekomego specjalisty, który radzi co zrobić, „Gdy jadąc samochodem poczujesz nagły, silny ból w klatce piersiowej. To może być zawał”. Prawda, to faktycznie może być zawał. Autor publikacji sugeruje, że mamy tylko 10 sekund żeby zacząć działać, bo potem stracimy przytomność. Ciekawe. W swojej pracy zawodowej widujemy osoby z zawałem, które mają objawy od godziny a czasem od dwóch tygodni i żaden nie stracił przytomności. Największe niebezpieczeństwo tego łańcuszka to sposób udzielania sobie pierwszej pomocy: KASZEL! Serio?!

 

Atak serca czyli ostre niedokrwienie mięśnia sercowego polega na zatkaniu się jednej z tętnic okalającej mięsień sercowy (skrzep, tłuszcz, powietrze, skurcz tętnicy). Nasz mięsień sercowy nie dostaje tlenu za swoją ciężką pracę, więc zaczyna się męczyć. Należy jak najszybciej odetkać chore naczynie, a do tego czasu staramy się pozostać w bezruchu. Osobie, która ma objawy mogące świadczyć o zawale, czyli ból w klatce piersiowej, duszność, niepokój należy pomóc jak najszybciej. Posadzić ją i wezwać ratownictwo medyczne. W razie potrzeby rozpocząć resuscytację. Dlaczego nie można kaszleć?

 

Kaszel wymaga od nas energii. Jej wydatkowanie powoduje zwiększenie zapotrzebowania na tlen. Serce, które również potrzebuje tlenu nie dostanie go więcej  pomimo tego, że będzie musiało bić szybciej (bo my chodzimy, albo kaszlemy). Do czego to może doprowadzić? Do nagłego zatrzymania krążenia! O to Ci chodziło?! Nie sądzę.

Nie wiesz co zrobić? Zapytaj specjalistów. Zapytaj „wujka G” a on Ci podsunie artykuły dementujące ten niebezpieczny dla zdrowia i życia mit.

1. American Heart Association: Cough CPR

3. Resuscitation Council: Statement on Cough CPR

4. Cure this Contagious Rumor: Coughing Won’t Fend Off a Heart Attack

5. Rochester General Hospital – Important Notice: How to Survive a Heart Attack When Alone

 

 

„Nakłuwanie palców, gdy masz udar mózgu”

 

 Ten mit prywatnie nazywam metodą doktora Pai Chi Wo (jeden z bohaterów występujących w książce o Panu Kleksie). Dlaczego? Bo kolejny mit sięga rzekomo 1979 roku, gdzie Chiński Doktor radzi, żeby nakłuwać opuszki palców gdy podejrzewamy wylew oraz nacierać mocno uszy. Serio?!

 

Czym jest wylew?... Udar mózgu może być niedokrwienny (podobnie jak zawał mięśnia sercowego) i stanowi aż 80% udarów oraz krwotoczny (pęka naczynie w mózgu i krew wylewa się bezpośrednio na tkankę mózgową lub pomiędzy oponami mózgu) co stanowi 20% udarów. Zatem określenie „wylew” jest nieprecyzyjne. Czy da się w warunkach domowych stwierdzić  czy ktoś ma udar krwotoczny czy niedokrwienny? Chciałbym powiedzieć, że się da, ale skłamałbym. Niestety nie da się, a do tego leczenie jednego jest dokładnym przeciwieństwem leczenia drugiego! Zatem czy może być złoty sposób na leczenie udaru mózgu? Na mój chłopski rozum coś tu nie pasuje.

 

Medycyna współczesna radzi sobie z wieloma chorobami bardzo dobrze pod warunkiem szybkiego rozpoznania i wdrożenia leczenia. Zatem jeśli podejrzewasz udar mózgu jak najszybciej zadbaj o bezpieczeństwo chorego (posadź go lub połóż w zależności od możliwości) i zadzwoń po ratownictwo medyczne. Ratownicy wdrożą odpowiednie postępowanie.

 

Do przyjazdu ratowników pozostań przy chorym. Gdy przestanie oddychać rozpocznij resuscytację a jeśli tylko straciłby przytomność ułóż go na boku. Nie wiesz jak? Zobacz film

 

 

W ratownictwie i medycynie jest taki rozdział jak historia i nie należy historii mieszać z mitologią. Uczmy się pierwszej pomocy w miejscach gdzie pierwsza pomoc to codzienność, uczmy się od praktyków z dziedziny ratownictwa. Szukanie wiadomości w momencie zdarzenia nie zda się na nic jeśli nie wiesz co zrobić. Ucz się w warunkach bezpiecznych, wybieraj szkolenia z ćwiczeniami bo czytanie samych książek nie zrobi z ciebie praktyka. Czytaj, myśl i działaj.

 

Kategorie

Kim jesteśmy?

Naszą pasją jest nauczanie jak ratować. Aby dobrze ratować i dobrze leczyć trzeba mieć do tego dobry sprzęt i dużą wiedzę - my to ułatwiamy.

Masz pytania?

Skontaktuj się z nami